Wspiera nas

AKTUALNOŚCI

14/15APR2012 UNIT06

28.07.2011 19:00

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nowy teren, nowe wyzwania, wymagający termin, całkowicie zmieniona mechanika symulacji. Przygotowania ruszyły. 

1/2OCT2011 UNIT05

28.07.2011 19:00

Ruszają przygotowania do piątej odsłony konfliktu na granicy Republiki i Federacji. UNIT05 odbędzie się 1/2 paĹşdziernika w Borach Tucholskich. Trwają rozległe przygotowania, juĹź dziś moĹźemy powiedzieć, Ĺźe wiele rzeczy ulegnie zmianie, począwszy od zasad uĹźywania pojazdów kończywszy na systemie trafień i rannych. Prezentujemy koszulki pamiątkowe które przygotujemy dla uczestników manewrów. JuĹź w krótce więcej informacji na www.paintwars.pl oraz www.sforateam.pl

 

 

 

FALKLANDY 2011

25.05.2011 11:00

Cisza. Cisza tak wyraźna, że aż słyszalna. Wydaje się, że można ją zobaczyć lub dotknąć. Dookoła panuje mrok, od czasu do czasu przeszywany błyskawicą z oddali. Nagle słychać grzmot a po nim kolejny i kolejny....
Kap, kap, kap... rytmem miarowych uderzeń wita nas deszcz. Szybka decyzja "wchodzimy do namiotu, zostawiamy czujkę. Śpimy na zmianę i bardzo krótko" Zasada mówiąca, Ĺźe Ĺźołnierz który siedzi, moĹźe i spać - nie działa w tym wypadku. Sen wszystkich oznacza to, Ĺźe nie przebudzi się Ĺźaden. Czekamy na resztę oddziału. Znają nasze koordynaty. Świta. Pojawia się mgła wciskająca swoje mokre ręce między mundur a ciało. Mamy kontakt! Pada hasło i odzew, szybka weryfikacja i cała druĹźyna jest razem. Kilku ludzi zwija obóz. Reszta wypatruje wroga. Mamy szczęście. Cholernie duĹźe szczęście. Los pozwala nam się przesuwać w kierunku HQ Brytyjczyków dość sprawnie i szybko. Docieramy do miejsca wcześniej wybranego jako garderoba naszego teatru działań. Ukrywamy wodę, zapasy i przygotowujemy stanowiska. Zalegamy w bezruchu uzupełniając siły i przygotowując się do zadania. Siła wojownika leĹźy nie w ciele lecz umyśle a tylko wypoczęty człowiek potrafi zachować spokój. Wykorzystujemy kaĹźdą minutę. Cenny jest czas na wojnie. Korzystając z okazji odpalam sprzęt "Cholera, nic nie mamy!" Do bazy przeciwnika jest mniej niĹź 500 metrów. Musimy być ostroĹźni, bo w kaĹźdej chwili moĹźemy napotkać wrogi patrol. To byłby koniec. Specyfika naszych działań kazała nam zachować całkowitą anonimowość na polu walki. Posunął bym się dalej. Ĺťeby Ĺźyć musieliśmy stać się niewidzialni. Dostajemy rozkaz. Chwila i wszyscy są gotowi. Twarze lśnią od potu, upał staje się nieznośny. Farba maskująca pomaga. Odstrasza komary lecz i tak są one wszędzie. Wychodzimy z bazy terenowej. Idziemy w szyku z dala od dróg. Posuwamy się niczym jedno ciało. KaĹźdy zna swoje miejsce i zadanie. Skaut prowadzi. Idziemy na azymut. Musimy zniszczyć moĹşdzierze wroga. Wszędzie latają jego śmigłowce -"Mało czasu, przygotować się, zająć stanowissskkszzszszszsz..." -głos w radiu urywa się, nie pada rozkaz, na szczęście dowódca jednej z sekcji podnosi ludzi swoim głosem. Tak. Prawda boli. Nie udało nam się zniszczyć broni przeciwnika.
Pada nowy rozkaz. Biegiem na lotnisko!.... 
"Biegiem KU*WA. Mamy kontakt". Dochodzi do wymiany ognia. Cholera! Są pierwsi ranni. Medyk! Medyk! Padają krzyki, hałas i chaos towarzyszący walce są ogromne. Nasz oddział zostaje rozbity, gubimy się. Zostaję z naszym dowódcą. Spokojnie są procedury. - "A my? My działamy z rozkazem", - mówi. Nasz trening jest wymagający. Im więcej potu na ćwiczeniach tym mniej krwi w boju, mawiał nasz przyjaciel. Docieramy na lotnisko. Strzały i terkot CKM'ów przeszywają powietrze. Wygrywamy. Odpieramy kontratak przeciwnika i zyskujemy pas umocnień i lotnisko. Szybki rajd na magazyn z amunicją a i on staje się naszym łupem. Na lotnisko docierają nasi chłopcy. Czasu na przegrupowanie się i napojenie było mało. Dostajemy misję. - " Musicie iść na wzgórza, spadł tam nasz śmigłowiec. Dotrzyjcie na miejsce przed wrogiem, Pilot musi być Ĺźywy, wśród nas!" - Wyruszamy. Teren jest wymagający i okropnie wilgotny. Docieramy na miejsce katastrofy. Las mimo ilości wody, miejscami płonie. ZnaleĹşliśmy pilota. Jest nieprzytomny. Jeden z naszych bierze go przez barki. Wracamy. Czas płynie nieubłaganie, rannemu lotnikowi potrzebna jest fachowa opieka medyczna. Szybko i intensywnie krwawi z uda. Docieramy na miejsce zmęczeni i głodni. Pora spać. Pilot dziękuje nam za ratunek po czym znów traci przytomność. Uznajemy to za zły znak....
I rzeczywiście. Z samego rana budzą nas huki eksplozji pocisków moĹşdzierzowych. Wróg ostrzeliwuje nasze wioski. Ruszamy więc na lotnisko by doszło do finalnego starcia. Wszędzie świeĹźa krew, wszędzie odór śmierci. – „Brytole ze wschodu!”, - rozlega się głos w radiu. – „ Ilu ich tutaj, szybko, szybko!” – padają komendy. Walka toczy się w tylko sobie znanym metrum. Udaje nam się odeprzeć atak. Straty są ogromne…
Tak, to nie wojna, to gra paintballowa widziana naszymi oczami, ubarwiona twórczością Młodego. JeĹźeli chcesz wiedzieć co było dalej i jak wygląda nasze rzemiosło wstąp do naszych szeregów lub szukaj informacji na naszych witrynch lub facebook'u. 

www.facebook.com

 

MISSING IN ACTION

25.05.2011 11:00

Do prasy przeciekły materiały wywiadowcze zdobyte przez Siły Specjalne. Część zdjęć operacyjnych została opublikowana w mediach. 

UNIT 03

 

UNIT 04

 

FILMY

  

TWARDZIEL b2710

25.04.2011 23:00

Dzisiaj chciałbym rozprawić się chwilę nad nowy, bardzo modnym telefonem dla prawdziwego mężczyzny, tak samo niezbędnym jak nowe wydanie playboya czy sportowy samochód. Mowa tu o Samsungu b2710 SOLID. 

Telefonik w swej konstrukcji wydaje się być wzorowany na planach Wilczego Szańca, lub innej iście pancernej budowli. Wygląd zewnętrzny to bardzo miłe dla oka zestawienie kolorów grasujących wśród leśnej ściółki. NaleĹźy zachować więc całkowitą ostroĹźność w przypadku korzystania z Solida na łonie natury poniewaĹź przypadkowo upuszczony moze juĹź nigdy nie być odnaleziony. Sam mialem raz sytuację Ĺźe na nocnym marszu wypadł mi z dłoni i po kilku minutach zdradził go dopiero refleks światła odbity od obiektywu aparatu. Jeśli juĹź jesteśmy przy zdjęciach to naleĹźy wspomnieć iĹź Samsung radzi sobie w tym temacie bardzo przyzwoicie. Wszystko jest czytelne dzięki 2-megapikselowej matrycy. Obrazek wyświetlany jest na wyświatlaczu o szerokości 3cm i długości 4 cm. Od strony softwerowej grafika jest nieco zbyt cukierkowa lecz to chyba jedyna osłoda w tym ociekającym testosteronem gadĹźecie. Klawiatura jest duĹźa i wygodna w systemie kilku znaków na jednym klawiszu. Szybka wyświetlacza rysuje się szybciej niĹź moĹźna się spodziewać. 
Telefon wibruje przy uchu jeszcze chwilę po odebraniu połączenia co jest strasznie denerwujące. Oprogramowanie muli jak się tylko da, często się zacina jedyny sposób to wyjęcie baterii, co jest uciążliwe bo klapka ma właz, dziurkę na dwa klucze i panel z kodem ... ZESTAW SŁUCHAWKOWY proponuje dać psu do pogryzienia albo wieszać na nim pranie, to jest jakaś kpina... wypada z ucha, jest strasznie mało odporny na uderzenia i wilgoć, słabo da się wyregulować głośność a muzyka z tych słuchawek brzmi jak wietnamskie radio puszczane przez radiostację RF-10 podczas sporej burzy. Bateria mówi nam Ĺźe się kończy i sie kończy, co moĹźe wydawać się logiczne ale jak na telefon dla drwali z Norwegii dzieje się to skandalicznie zbyt szybko. Po prostu mówi Ĺźe zdechnie i to robi dając nam jakieś 30 minut na reakcję co w lesie starczy na wykopanie dołka i postawienie w nim jakiejś ciekawej figury....
Pora na niewątpliwe zalety!

Po tym Solidzie moĹźna śmiało przejechać czołgiem i jeĹźeli zerwie nam się gąsiennica to wbić jej pin na swoje miejsce. MoĹźemy zrzucać to cudeńko ze stratosfery na betonowy placyk, ze szkodą jedynie dla betonu. Albo uĹźywac go jako piękny wabik na dorsza. Myjemy go jak słynne roboty kuchenne z telezakupów arbuz. Wkładamy do zmywarki lub delikatnie opłukujemy pod bierzącą wodą. Super. Jeśli akurat zgubiliśmy się w stumilowym lesie lub co gorasza RUMII odpalamy kompas i idziemy aĹź dojdziemy do celu. Jeśli i to zawiedzie do pomocy mamy GPS, działający co prawda z dokładnością godną podań polskiej reprezentacji w piłce noĹźnej ale jednak jest. Po drodze moĹźna zrobić przerwę na ognisko i zabić tym telefonem dzika oraz ściąc jakieś dorodne drzewko na opał... Waga telefonu jest naprawdę dobra, waĹźy on bagatela 114 gram z baterią. Odczuwamy to jak dodatkowy batonik, choć nie polecam smaku produktu, wolę cielęcinę.

Ogólnie polecam wszystkim super SAS komandos pro globtroterom, ale do uĹźykowania na codzień wybrał bym coś co myśli szybciej od przeciętnego polityka. 
Telefon gwarantuje nam niezniszczalność oraz komfort psychiczny dobrego narzędzia surviwalowego, niestety brak bajerów i wyjątkowo słaby soft pozbawiają go szerszego grona odbiorców. Niemniej jednak Szwagier będzie z prezentu zadowolony. : )

M.B.

09-10APR11 RIVER RIDE

18.04.2011 23:00

Fabuła Gry:
Sytuacja: Przelatujący nad doliną rzeki Keila, samolot sił powietrznych Lauranii, w wyniku celowo przeprowadzonej dywersji, "zrzucił" pojemniki z częściami do ściśle tajnego systemu laserowego naprowadzania rakiet obrony przeciwlotniczej "BIRTA". Organizatorem operacji jest globalny koncern "Armind", zajmujący się produkcją i sprzedażą zaawansowanego uzbrojenia. Do odzyskania zrzuconego ładunku, Armind wynajęło specjalną grupę PMC, znaną w tych kręgach jako SSInc. W wyniku szybkiej reakcji wywiadu i kontrwywiadu, w rejon zrzutu zostały wysłane specjalne ekipy zarówno rządu Lauranii jak i Belkii, które równieĹź są Ĺźywo zainteresowane pozyskaniem tej technologii. Ze względu na fakt, iĹź teren zrzutu znajduje się na terenie małego państewka o nazwie Republika Hetlandzka, oba państwa równieĹź posłuĹźyły się oddziałami PMC. Rejon Republiki Hetlandzkiej jest od lat przedmiotem walki o wpływy pomiędzy Lauranią i Belkią. ZaangaĹźowanie najemników było konieczne, gdyĹź ujawnienie działalności sił specjalnych Belkii lub Lauranii w tym rejonie, groziłoby powaĹźną destabilizacją i tak juĹź napiętej sytuacji w stosunkach tych państw. 

Na obszarze ok 15-20 km2 zostało zrzuconych 5 pojemników. Lokalizacja pojemników nie jest obecnie znana. W dniu rozpoczęcia misji nad obszarem znajdzie się satelita ARMIND, który będzie mógł odczytać zakodowany sygnał lokalizacyjny, jaki w sytuacjach awaryjnych nadają pojemniki (co kilka godzin). Niestety ze względów technologicznych moĹźliwy jest jednoczesny odczyt pozycji tylko jednego pojemnika. Po uzyskaniu pozycji, TOC niezwłocznie przekaĹźe ją oddziałom w terenie celem natychmiastowego przejęcia i zabezpieczenia. Kolejne pozycje pojemników pojawią się w odstępie 4 godzin. Niestety w wyniku nieszczelności systemów komunikacji, istnieje powaĹźne ryzyko Ĺźe zarówno Laurania jak i Belkia będą dysponować namiarami pojemników z zaledwie kilkunastominutowym opóĹşnieniem. To oznacza Ĺźe kaĹźda ze stron musi liczyć głównie na skuteczność swoich oddziałów w terenie.

Więcej info na:

www.paintwars.pl

www.facebook.com

 

 

UNIT 05

11.04.2011 10:00

ZAPRASZAMY NA KOLEJNĄ CZĘŚĆ MANEWRÓW UNIT!

Świat otrzymał dowody na to, Ĺźe Wschód dysponuje bronią biologiczną. Wiadomo juĹź, Ĺźe Federacja pogrążona w kryzysie finansowym, sama nie poradzi sobie z opanowaniem konfliktu. Opinia publiczna naciska na przywódców Zachodu, aby dokonała interwencji w rejonie. Mówi się, Ĺźe dysponująca najnowocześniejszą bronią Unia Wolnych Stanów czeka jedynie na mandat Organizacji Nacji Zachodu aby wkroczyć region, chcąc potraktować działania jako poligon dla "nowych zabawek". Czy szykuje się konflikt na skalę międzynarodową?

Według ekspertów w razie konfliktu Unia obierze rejon Wielkich Jezior. Spekuluje się Ĺźe, w tym przygranicznym rejonie, zlokalizowane są tajne laboratoria pracująca nad Venom 5. Ze względu na ukształtowanie terenu i mnogość sił Republiki w rejonie pierwsze ruchy sił Koalicji będą musiały być doskonale zaplanowane a to wymaga doskonałego rozpoznania. 

Więcej informacji juĹź wkrótce na paintwars.pl


Walka o leki dla Agaty!

7.04.2011 22:00

W niedzielę 03.04.2011 odbył się zorganizowany przez SFORĘ scenariusz charytatywny, którego celem było zebranie pieniędzy na leczenie Agaty.

 

... Agata (25l) jest psychologiem, Jest uroczą, ciepłą, inteligentna i niezwykle dobrą osobą

Agata świetnie jeździ na nartach i pływa na żaglach, jest fajną mocną babeczką, w zeszłym roku poślubiła miłość swojego życia, a w maju zostanie mamą.

Oprócz tego wszystkiego Agata zachorowała na stwardnienie rozsiane. Jeśli nie wiesz co to takiego to wygoogluj sobie w necie, w duĹźym skrócie wygląda to tak, Ĺźe Ĺźycie Agaty jest dalekie od "wygodnego" bo ta choroba to okropne cholerstwo. Fakt, Ĺźe zdecydowała się zostać mamą, mimo zagroĹźeń jakie na nią spływają (ciąża i poród to dla niej mega wysiłek) Agata się uśmiecha i nie daje po sobie poznać ze ją boli.

W tym roku fundusz zdrowia zadecydował, Ĺźe Agata jest "za stara" aby otrzymywać leki opóĹşniające procesy chorobowe - została doĹźywotnio skreślona z listy.

Nie stać ją na kupno lekarstwa którego koszt wynosi ponad 3 tys zł miesięcznie. Nie biorąc go czuje się gorzej, tym bardziej, Ĺźe brzuszek jej rośnie i Agatka potrzebuje tego leku aby w ogóle jakoś funkcjonować.

Jednym słowem dziewczyn z pasją, a osobiście moim zdaniem takim osobom warto pomagać w przeciwnościach życia.

Gra odbyła się na Morenie. Dopisała nam pogoda oraz uczestnicy. Atmosfera była naprawdę wyśmienita.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji zamieszonej na naszej stronie:

Fotogaleria

 

Bilans imprezy:

Uczestników było 88 os.

Zebrano łącznie (wpisowe/rental/kulki/grill/aukcje) - 3540 zł

Koszt imprezy (grill/HP/paliwo) 500 zł

Kwota przekazana do rąk własnych mężowi Agaty, Karolowi - 3040 zł

Pragnę nadmienić że ta kwota pokryje koszt miesięcznego leczenia Agaty.

Dziękujemy wszystkim za przybycie na imprezę i zaangażowanie.

 

Zdajmy sobie sprawę, Ĺźe kwota którą udało nam się uzbierać jest kroplą w morzu potrzeb. Dlatego teĹź zwracamy się z prośbą do Was abyście pamiętali o 1 % podatku. Wystarczy, Ĺźe wypełniając PIT-y za 2010 r. w odpowiednim miejscu wpiszecie:

 

Nazwa OPP: Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego

KRS: 0000083356

Cel szczegółowy 1%: Agata Długokęcka

 

NASZYWKI.pl

30.3.2011 22:00

Organizując scenariusze milsimowe często pojawiał się problem tz. friendly fire a wprowadzenie sortów mundurowych graniczy z cudem, postanowiliśmy więc umoĹźliwić graczom oznaczenie stron konfliktu przy pomocy naramiennych naszywek. Z pomocą przyszłą nam firma naszywki.pl, która dostarczyła naszywki na imprezy UNIT 03 oraz UNIT 04.Naszywki wykonane zostały bardzo precyzyjnie z materiałów wysokiej jakości, co zresztą widać na załączonych fotografiach. Gorąco polecamy produkty oferowane przez www.naszywki.pl 

            

"BĘDZIE CHOLERNIE CIĘŝKO"...

25.3.2011 00:00

... i było. O wile ciężej niĹź przewidzieliśmy. W ramach treningu nawigacji postanowiliśmy przetestować swoje umiejętności i wytrzymałość podczas XXXVII Nocnych Marszów na Orientację SKPT.  

O miejscu startu dowiedzieliśmy się o 10.00. Okazało się, Ĺźe jest to Rumia, teren nam znany i to dość dobrze, często uczestniczyliśmy na symulacjach w tym terenie. Amplituda przewyĹźszeń jak na Pomorze dość znaczna, do 100m. Start wyznaczono nam na 18.50. Docieramy na miejsce, oczywiście z "małym" poślizgiem, przesunęliśmy start o 30min. W bazie panował spory harmider. Czuliśmy się trochę dziwnie, wyglądem odbiegaliśmy od pozostałych uczestników marszu... chyba jako jedyni nie mieliśmy leginsów i halogenów na głowie :) Przyszła minuta startu, ruszyliśmy. Jak zwykle, początek był ciężki, "zimny start"... poprawki sprzętu, oswojenie się z terenem, pogodą i jeszcze na głowie mieliśmy test łączności, który nieznacznie spowalniał nasz marsz. W końcu dotarliśmy do pierwszego punktu, krótki odpoczynek i dalej w drogę. Wzniesienia coraz bardziej dawały się we znaki... a plecaki były coraz cięższe. Odnajdowaliśmy kolejne punkty ale czas jakoś szybko mijał a po drodze mijaliśmy coraz mniej ludzi. Chyba jako jedyni uĹźywaliśmy czerwonego światła co teĹź wprawiało w zdumienie innych uczestników. Ostatni punkt, którego udało nam się dotrzeć sprawił nam najwięcej problemów, zmęczenia i temperatura odczuwalna ok -10st.C zrobiła swoje. Byłą juĹź 04.00. Postanowiliśmy ruszyć do mety. Poszło całkiem szybko, juĹź świtało kiedy dotarliśmy do bazy. Zmęczeni ale zadowoleni. Udało nam się przejść ok. 25km w tak ciężkim terenie w ciągu 10 godzin. Mimo ogromnego zmęczenia na następnym marszu stawiamy się obowiązkowo. 

 

TRENING NAWIGACJA

03.3.2011 22:00

W dniach 19-20 luty odbył się trening z nawigacji lądowej.

Zajęcia obejmowały:

- budowa I, II oraz III linii oporządzenia

- podstawy surwiwalu 

- poruszanie się przy pomocy busoli oraz mapy

- układy odniesienia, rodzaje map, przeliczanie odległości

- wykorzystanie systemu GPS

- podstawowe zasady komunikacji radiowej

Po zajęciach teoretycznych odbył się marsze na azymut w dzień oraz w nocy. Następnego dnia odbył się trening z nawigacji z wykorzystaniem mapy. 

Nie zabrakło też czasu na integrację :)

 

 

 

UNIT 04

09.11.2010 12:00

Po raz kolejny gracze z całej Polski spotkali się na kolejnej odsłonie manewrów milsimowych UNIT. Podobnie jak "jedynka" UNIT 04 odbył się w warunkach zimowych i podobnie jak w zeszłym roku aura nie rozpieszczała uczestników. Pomimo oddania do dyspozycji graczy pojazdów poruszanie po terenie działań było utrudnione przez na zmianę topniejący oraz zamarzający śnieg.

 

 

Akacja manewrów toczyła się w okół przechwyconych przez Wywiad Unii Wolnych Stanów naukowców pracujących nad programem badań nad bronią biologiczną Venom-5. Intensywność działań była ogromna, ciągłe pościgi, nagonki oraz starcia, mamy nadzieję, porządnie dała się w kość wszystkim uczestnikom U04. 

 

Jak zwykle, kaĹźda część U04 przynosi wiele wniosków oraz nowych pomysłów na kolejne symulacje, których organizacji juĹź myślimy a więc do zbaczania wkrótce na UNIT 05. 
Chcieliśmy podziękować firmie naszywki.pl która przygotowała oznaczenia stron konfliktu dla graczy.